Japoński sznyt
Ustecka Syrenka, której powiększono na nowym herbie „operacyjnie” biust, ma szansę stać się ikoną dla ludów Wschodu, a konkretnie Chin. O syrence i stało się głośno na całym świecie dzięki agencji Reuters. W końcu zainteresowały się nią także Chiny i Japonia. Ten ostatni kraj nawet tak bardzo, że zamierza nakręcić o niej film. Kilka miesięcy wcześniej wiadomość o operacji plastycznej usteckiej syrenki pojawiła się w chińskiej gazecie „China Voice”: - Japońska stacja Nippon Television Network, we współpracy w Wydziałem Promocji Urzędu Miasta w Ustce, przygotowuje program o zmianie usteckiego herbu - informuje Tomasz Kościuczuk, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Ustce. - Zastanawiamy się, czy ulice Ustki będą kiedyś przypominać ulice Warszawy czy Krakowa, tłumnie odwiedzane przez zorganizowane wycieczki Azjatów, z nieodłącznymi aparatami i kamerami?
Przypomnijmy. Ustecka syrenka, a stała się głośna w ubiegłym roku. Wtedy to podczas obrad jednej z komisji Rady Miejskiej radna Dorota Paściak zaproponowała powiększenie biustu herbowej syrence. Potem, dzięki publikacjom w „Dzienniku”, nastąpiła lawina zainteresowania wszystkich mediów - prasy i telewizji ogólnopolskiej i światowej.