Po Grand Prix Japonii prawie wszystko jasne
Japoński tor Suzuka nie był szczęśliwy dla lidera klasyfikacji generalnej mistrzostw świata kierowców Formuły 1 Michaela Schumachera. Zmierzający po swój ósmy tytuł kierowca Ferrari nie ukończył wyścigu z powodu defektu silnika. Grand Prix Japonii wygrał najgroźniejszy rywal niemieckiego kierowcy Fernando Alonso. Zwycięstwem tym Hiszpan prawie zapewnił sobie po raz drugi z rzędu mistrzowski tytuł. Przed ostatnim wyścigiem ma 10 punktów przewagi nad Schumacherem i wydaje się mało prawdopodobne, aby w Brazylii nie dojechał do mety na punktowanym miejscu. Polak Robert Kubica, który wystartował do wyścigu na torze Suzuka z 12 pozycji, dojechał do mety na 9 miejscu. Wyjaśniła się także praktycznie sprawa tytułu w klasyfikacji konstruktorów. Po Grand Prix Japonii zespół Renault ma 9 punktów przewagi nad Ferrari.